Piątych urodzin nie będzie.
Do zobaczenia na http://365thingsofme.blogspot.com
xoxo
toleruję. może nawet trochę popieram. na papierze. bo gdy przychodzi co do czego to czuje sie dziwnie. takie brutalne zderzenie z rzeczywistoscia. fascynacja zamieniajaca sie w przerazenie. raz juz przez to przechodzilem i zakonczylo sie to zle. ale tu jest inaczej. bo tu nic nie ma. jedna wyslana wiadomosc. i kilka lat fascynacji na tle nie wiadomo czego. glosu? urody? pewnie tak. bo czym innym mozna fascynowac sie na podstawie krotkich filmikow. az do dzis gdy zupelnie przypadkiem dowiedzialem sie, ze cos co i tak by sie nie zdarzylo zdarzyc i tak sie nie moglo. jakiez to dziwne uczucie dowiedziec sie, ze piekna kobieta woli kobiety. wrecz marnotractwo chcialoby sie rzec. co nie zmienia faktu, ze i tak...
"spotkamy sie wszedzie"
i nigdzie. i nigdy. i na pewno kiedys na koncercie. w pierwszym rzedzie.
a na obecna chwile witam w szufladzie z podpisem "zapamietac do konca zycia".

